fbpx
Wiosenne Przesilenie

Kurz po zimie opada, a raczej podnosi się piasek, który był używany do posypywania namiastki śniegu, żeby nie było ślisko. Przed nami wiosenne i letnie wyzwania: zaczynamy za tydzień w Wiedniu. Czego się spodziewamy? Niczego… Dalej czuć skutki zimy, a tak naprawdę startu w Biegu Piastów bez przygotowania. Nogi ciężkie, źle się biega, tętno niskie, prędkość też i kompletnie nie ma siły, żeby te nogi rozpędzić…

Prawda jest taka, że gdyby nie nasze sknerstwo i to, że zapłacone to nawet byśmy nie pojechali… Od Biegu Piastów robimy wszystko, żeby nie biegać. Udało się w drodze do Pragi pobiegać na biegówkach, udało się pojeździć na rowerze, a jak już poszliśmy na trening biegowy to zawsze coś mniej. Zmęczenie po półgodzinnym bieganiu też dużo większe,  niż po godzinie na rowerze czy na biegówkach. Tak więc weekend powinien być spędzony w domu. 🙂

Popularność biegania i zawodów w niektórych miastach sprawia, że trzeba zapisywać się z dużym wyprzedzeniem. Z jednej strony dobrze –  jak są znane cele, to można sobie ułożyć przygotowania pod konkretne starty. Z drugiej – jak coś idzie nie tak z planem to żal zrezygnować z opłaconego startu, a jak jeszcze hotel rezerwowany z wyprzedzeniem, żeby taniej było 😉 to już w ogóle ciężko. 😀

Jaki plan na Wiedeń? W sobotę zwiedzanie i wieczorna kolacja, carbo load?, pewnie tak, a w niedziele biegniemy. Plan bardzo mało ambitny: po prostu skończyć. Jak uda się pobiec poniżej dwóch godzin będziemy bardzo zadowoleni. Chcemy cieszyć się biegiem, zobaczyć Wiedeń z innej perspektywy, może nawet GoPro wyląduje w kieszeni? Najważniejsze, żeby skończyć w dobrym humorze i mamy nadzieję, że stopa, która w miarę się uspokoiła nie będzie dokuczała po biegu.

Plany na później? Zmusić się do biegania? Nie, po prostu znaleźć jakąś nową motywacje, przygotować się do Rygi, bo tam już trzeba będzie pobiec bez wymówek. Jest na to czas, bo do startu pozostał jeszcze ponad miesiąc.

Plany startowe już trochę się zmieniły: wyścig szosowy w Warszawie jest przeniesiony z 18 kwietnia na 29 maja, czyli na długi weekend z Bożym Ciałem. Mamy już plany wyjazdowe – jedziemy, a jakże, do Jakuszyc. 😉 Dawno nas tam nie było… I to będzie początek przygotowań do dwóch wyścigów szosowych na Podhalu.

Tak więc trzymajcie za nas kciuki w Wiedniu, a jak macie jakieś podpowiedzi, które mogą się nam przydać w przygotowaniach do Rygi to będziemy bardzo wdzięczni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.