fbpx
Poranne Bieganie W Górach Izerskich

Trening czyni mistrza.

Jednak każdy mistrz wciąż potrzebuje treningu.

Dlatego raczej nigdy mistrzem nie zostanie ani Alex, ani ja. 🙂

Praca i trening

Ciężko jest pogodzić pracę (chyba, że jest się zawodowym sportowcem, ale to nie nasz przypadek) i trening – zwłaszcza, gdy pobudki skoro świt nie należą do naszych największych życiowych przyjemności, a dodatkowo – w ramach służbowych obowiązków – pokonujemy  po polskich drogach 60 tysięcy kilometrów rocznie.

Dobra, jednak bez narzekania, coś tam da się zrobić.

Dla nas najważniejsze jest, by tak zaplanować podróże służbowe (trochę o planowaniu jest tutaj), żeby mieć hotel gdzie można w okolicy pobiegać albo jest fajne zaplecze sportowe (siłownia, basen też może być, ale pływania nie lubimy, zwłaszcza Alex ze względu na anatomię ;)). Planowanie treningów trochę też jest uzależnione od miejsc, do których akurat jedziemy. Nie wszędzie da się zrobić siłę biegową w postaci podbiegów pod górę jak w okolicy same równiny…

Jedzenie, dieta, batonik…

Trening czyni mistrza, jednak jedzenie też jest ważne 🙂 Naszym zdaniem bardzo ważne też jest to, żeby w czasie tych podróży dobrze zjeść. I nie mam tutaj na myśli tego, co często słychać w CB jeżdżąc po Polsce, „dobrze zjesz, dużo i tanio”. Dobrze dla nas to smacznie, zdrowo i bez kłopotów z żołądkiem na koniec dnia. 😉 Nie, nie, Mc Donlad’s też czasem pojawia się w naszym menu, niestety w wielu przypadkach to jedyne rozwiązanie, żeby zjeść w podróży, a jadąc na 3 dni ciężko zapakować ze sobą własne „kotlety” na drogę. 😀

Po pracy też ważny jest wypoczynek, dowiesz się gdzie Alex i ja lubimy LB (leżenie bykiem, najlepsza forma treningu 😀 ) . Dużą zaletą podróży jest też to, że można spotkać cudowne widoki, a to jest bezcenne.

Tak więc mamy w Polsce kilka miejsc, które spełniają te wymagania i chętnie do nich jeździmy. Z wielką przyjemnością podzielimy się tymi informacjami. Dla niektórych pewnie będą oczywiste, ale wierzymy, że są tacy, którzy chętnie z nich skorzystają. A jak w okolicy jest ktoś, kto nas z Alex przygarnie na wspólne bieganie to bardzo chętnie. W grupie zawsze raźniej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.