fbpx
Kościelisko - Ratrak Na Trasie

Kościelisko to jednak nie Zakopane i bardzo dobrze, możemy się wybrać na biegówki. Gmina Kościelisko nie jest częścią Zakopanego, mimo, że do końca XIX wieku stanowiły jedną osadę. Wielu turystom wydaje się, że jak są w Kościelisku to są w Zakopanem. Nic bardziej mylnego. Tak więc dalej możemy śmiało twierdzić, że w Zakopanem na biegówkach nie ma za bardzo gdzie pobiegać, jednak w Kościelisku już jest inaczej. Pamiętać też należy, że gmina Kościelisko to nie tylko wieś Kościelisko. W skład gminy wchodzą również Witów i Dzianisz.

Mamy to dyspozycji tak naprawdę 3 trasy biegowe. Jedna w Kirach na stadionie biathlonowy, dwie kolejne są na Chotarzu, po wschodniej i zachodniej stronie ulicy Nędzy Kubińca. Są to dwie zupełnie różne trasy, zdecydowanie bardziej przyjemna jest ta po zachodniej stronie. Opiszemy nasze wrażenia z korzystania z tras „zachodnich” w Kościelisku.

Dojazd do trasy

Sam dojazd z Zakopanego jest dosyć prosty, trzeba się kierować za znakami na Kościelisko lub Chochołów i dotrzemy do Kościeliska przejeżdżając koło Polany Szymoszkowej lub koło Sanktuarium na Krzeptówkach. Specjalnie zwracamy na to uwagę! W obu przypadkach jesteśmy narażeni na utknięcie w korkach w tych miejscach. Można wybrać się na trasy wcześnie rano, jednak wtedy zatrzymają nas korki w czasie powrotu.

Ot uroki miejscowości turystycznych w Polsce.

Jadąc koło Sanktuarium przemieszczamy się drogą nr 958 i to z niej po minięciu ośrodka wojskowego musimy skręcić w prawo w ulicę Nędzy Kubińca. Przyjeżdżając od strony Polany Szymaszkowej parkingi mamy po kilkuset metrach od minięcia remizy strażackiej. O tym, że jesteśmy koło tras poinformują nas flagi przy wypożyczalni nart Gąsienica Sport i „pomnik” biegacza. W tych miejscach też są miejsca parkingowe. Kilka przy wypożyczalni i o wiele więcej po wschodniej stronie drogi. Zawsze kiedy byliśmy parking był odśnieżony. Nie było ryzyka, że samochód ugrzęźnie w śniegu.

Zima w Kościelisku

Biegówki po zachodniej stronie Kościeliska

Po zaparkowaniu samochodu i przebraniu się tak naprawdę wystarczy zrobić „krok” i jesteśmy na trasie. Początek jest bardzo łatwy, delikatnie opadający teren wzdłuż ogrodzenia i dojeżdżamy do miejsca gdzie jest małe ‚siodełko”. Tutaj będzie się kończyć nasza pętla. Skręcamy w prawo tak jak trasa jest ubita. Teraz biegnąc raz na północ, a raz na południe będziemy sukcesywnie tracić wysokość, aż do momentu, kiedy dobiegniemy do najniżej położonego punktu, który zarazem jest najbardziej na północ wysuniętą częścią trasy. Jest to mniej więcej kilometr od początku trasy.

Teraz czeka nas około sześciuset metrów podbiegu. Na jego końcu, możemy skręcić w lewo lub w prawo między domy. Wybierając opcje „w lewo” będziemy mieli krótki zjazd zakończony skrętem w prawo, a po nim zaczyna się ostatni podbieg, który na ostatnich kilkudziesięciu metrach jest dosyć stromy. Od tej chwili zostaje nam już tylko dosyć łatwy zjazd. Mamy co prawda trzy zakręty, jednak są łagodne. Pierwszy jest w lewo, kolejne w prawo. Biegniemy wzdłuż płotu, po ostanim zakręcie mamy dwie opcja do wyboru, wrócić na pętle, po polanie, która ma około 2,7 kilometra lub udać się do samochodu. 

Jeżeli są dobre warunki to na skrzyżowaniu mogliśmy też skręci w prawo w kierunki Kir i ośrodka biathlonowego. Około 2,7 kilometra, urozmaiconej trasy w lesie, a później jest polana. Tam kilka trawersów po których wracamy przez las do Kościeliska. Ten odcinek jest ubijany skuterem lub ratrakiem. Wszystko zależy od ilości śniegu Jest on jednak też trudniejszy niż trasa na polanie, ponieważ jest węższy i mam kilka niespodzianek technicznych w postaci zakrętów czy „siodełka” gdzie mało wprawny narciarz łatwo straci równowagę.

Czy warto biegać w Kościelisku?

Mamy mieszane uczucia. Biegówki i Kościelisko to coś więcej niż biegówki i Zakopane. Trasy są dobrze przygotowane, to duży plus. Brakuje miejsca  obok tras gdzie można się czegoś napić lub zjeść. Zawsze jednak można zabrać kanapki i termos, do auta będziemy mieć blisko. Widok na Tatry jest cudowny, a przy ładnej pogodzie biegamy w słońcu. Dużym minusem tras są osoby, które za nic mają informacje, że to trasy do uprawiania narciarstwa biegowego. Namiętnie spacerują po nich robiąc dziury butami, wyprowadzając psy i ciągając dzieci na sankach.

Kościelisko – widok na Giewont

Gmina Kościelisko ma jeszcze jeden problem, niestety nie są w tym osamotnieni. Lokalni „ekolodzy”, którzy palą byle czym i niestety da się to odczuć. Jednak w słoneczny dzień warto się wybrać.

Możemy również wziąć udział w zawodach. Mniej lub bardziej poważnych. 😉 Są to puchar Kościeliska i zawody Walentynkowe. Te drugie są w specjalnej formule dla par. Dodatkową atrakcją jest to, że wiele więcej uwagi poświęca na unikalny strój niż na sam wynik sportowy. A na koniec losowanie nagród i można wygrać naprawdę fajne rzeczy. Czasem nawet lepsze niż para, która uzyska najlepszy czas. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.